Tak bardzo chciałbym wierzyć, że nie każdy poseł
To jest tępy idiota z IQ niżej setki,
Że nikt spośród nich nie ma konszachtów z mafiosem
I wszyscy mają napletki.
Że ktoś z nich prawdę powie… Ach, jakbym chciał wierzyć,
Że potrafią poskromić swoje dzikie żądze,
A gdy piją za nasze zdrowie – piją szczerze,
No i za swoje pieniądze.
Daj mi, o Boże, wiarę, bo pragnę tak bardzo
Zaufać, że chce dla nas jak najlepiej pan Tusk.
Chcę wierzyć, że oni wcale nami nie gardzą.
Ale nie mogę. Mam mózg.
Pingback: Ludzie wiersze piszą « Blog młodego Górnoślązaka
cholernie dobre, ale wiesz, szybko się zdezaktualizuje; szkoda.
Ten poziom rymów! Ach, krzyżowe! Żeńskie! Dokładne! I te słownictwo. Idioci. Polityczność. UPRem aż zaczyna nieprzyjemnie zaciągać.
Kończąc, również pochwalę się rymem:
Ganisz polityków, a sam się do nich wpychasz.
Gdzie jest Bartoszu Twój sens i logika?
Pozdrawiam,
apolitycznie dojrzała