gorące kubki bez konserwantów,
z dwudziestoma gramami toksykantów,
modnym dodatkiem stymulantów
gorące kubki dla somnambulików,
na trzeciej półce jest ich bez liku,
byś mógł świecić światłem świetlików
gorące kubki, każdy za trzy złote,
portfel otworzyć masz już ochotę,
dostojnym ruchem nastawić wodę
gorące kubki, gotowe w pięć minut
dla ciebie, dla elity i dla gminu
by nie sprawdzać ważności terminów
Pingback: Smak studiów: Meksykańska sraka « Zatrułem Księżyc